Syria? Co dalej?

Konflikt w Syrii trwa już dwa lata. Z początku „arabska wiosna” jak zachód nazwał wydarzenia na wschodzie, dawał nadzieję na zmiany i demokratyzację życia politycznego. Teraz należy sobie zadać pytanie, co będzie dalej. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że ingerencja wojskowa nie rozwiąże tej sytuacji, czego dowiodły akcje w Iraku i Afganistanie. Jakkolwiek brutalnie to teraz zabrzmi, świat wykorzysta sprawę Syrii do własnej rozgrywki. Od dwóch lat, wszelkie rezolucje ONZ w tej materii, blokuje Rosja i Chiny. Chodzi o strefy wpływów – w syryjskim porcie Tartus marynarka wojenna Rosji ma swą jedyną w tej chwili bazę poza obszarem dawnego ZSRR. Stąd ostatni komentarz doradcy wojskowego – o konieczności „zajęcia Litwy, Łotwy i Estonii” – w razie ataku anglo-amerykańskiego na Syrię. Można i trzeba sobie zadać pytanie, jakie „targi” będą się toczyły wokół Syrii. Nie tak dawno temu, źródła amerykańskie zaczęły donosić, że w zamian za zgodę interwencji w Syrii i regionie, zachód (USA? ) – odpuści sobie Ukrainę. Nie wchodząc w dywagacje, na ile te rewelacje są wiarygodne, to faktem jest, że w miarę eskalacji napięcia na wschodzie, Rosja dokręca śrubę Ukrainie – stawiając ją de facto przed ultimatum – Moskwa albo Bruksela. Oby nie zakończyło się to tak, że największa cenę za konflikt w Syrii, nie licząc oczywista syryjskich ofiar, zapłaci Ukraina…

Rozgrywki ciąg dalszy…

Doradca prezydenta Rosji ds. gospodarczych Siergiej Głazjew przyznał, że zaostrzenie przez stronę rosyjską kontroli towarów z Ukrainy ma zniechęcić Kijów do podpisania umowy o stowarzyszeniu z Unią Europejską. Cytowany przez agencję RIA-Nowosti doradca Władimira Putina przestrzegł też Ukrainę przed tym – jak to ujął – „samobójczym krokiem”.

Głazjew oświadczył, że obecnej sytuacji na granicy między Rosją i Ukrainą „nie należy dramatyzować”. – Chodzi o to, że rosyjska służba celna prowadziła działania profilaktyczne, związane z przygotowywaniem nowych procedur celnych na wypadek, jeśli Ukraina podpisze umowę o stowarzyszeniu z UE – wyjaśnił.

Przedstawiciel Kremla dodał, że obecne kontrole na granicy rosyjsko-ukraińskiej miały jednorazowy charakter. – Sytuacja wróciła do normy, jednak na wszelki wypadek przygotowujemy się do zaostrzenia procedur celnych, jeśli Ukraina nagle wykona samobójczy krok, podpisując porozumienie o stowarzyszeniu z Unią Europejską – oznajmił Głazjew.

Od 14 sierpnia wszyscy bez wyjątku ukraińscy eksporterzy zostali zaliczeni przez rosyjską Federalną Służbę Celną Rosji (FTS) do grupy ryzyka. Sprawiło to, iż na granicy z Federacją Rosyjską towary wwożone z Ukrainy są poddawane pełnej kontroli, łącznie z wyładunkiem, sprawdzeniem i ponownym załadunkiem. Procedura ta znacznie wydłuża czas odpraw.

Szef Federalnej Służby Celnej Andriej Bieljaninow utrzymuje, że przyczyną zaostrzenia przez Rosję kontroli towarów z Ukrainy są zastrzeżenia do przedstawianych przez ukraińskich eksporterów świadectw pochodzenia towaru.

Eksperci ocenili ten krok jako początek nowej wojny handlowej między Rosją i Ukrainą. Zdaniem rosyjskich mediów jest wątpliwe, by FTS zdecydowała się na takie posunięcie bez uzgodnień z Kremlem. W Kijowie restrykcje Moskwy od razu uznano za karę za integrację Ukrainy z UE. W ukraińskiej stolicy rozległy się nawet apele o całkowity bojkot rosyjskich towarów na Ukrainie.

Kreml od dłuższego czasu próbuje zmusić Ukrainę do wejścią do Unii Celnej (UC) i Jednolitego Obszaru Gospodarczego (JOG), dwóch struktur, które Rosja tworzy z Białorusią i Kazachstanem. 1 stycznia 2015 roku na bazie UC i JOG ma powstać Eurazjatycka Unia Gospodarcza (EAUG), wspólnota, która w zamyśle Kremla ma być wzorowana na Unii Europejskiej. Moskwa liczy, że przystąpi do niej również Ukraina. Ta jednak konsekwentnie zabiega o integrację z UE.

Oczekuje się, że podpisanie umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a Unią Europejską nastąpi w listopadzie w Wilnie, podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego. Analitycy przewidywali, że Ukraina może do tego czasu być celem różnych nieprzyjaznych działań ze strony Rosji.

Powołując się na ukraiński tygodnik „Dzerkało Tyżnia”, radio Echo Moskwy podało w niedzielę, że Głazjew jest autorem planu mającego storpedować podpisanie przez Ukrainę umowy z UE.

Według tych doniesień Putinowi zademonstrowano materiały ukraińskich stacji telewizyjnych, pokazujące, jak zła jest Unia Celna i jak dobrze Ukrainie będzie po stowarzyszeniu z Unią Europejską. Prezydentowi zaprezentowano również listę właścicieli tych stacji i informacje o ich biznesach związanych z Rosją. Na Kremlu uznano, że uderzenie po kieszeni zmusi ukraińskich oligarchów do poskromienia własnych mediów i wystąpienia do władz w Kijowie o porzucenie planów zbliżenia z UE.

W piątek sytuacja na granicy rosyjsko-ukraińskiej była tematem rozmowy telefonicznej prezydentów Rosji i Ukrainy, Władimira Putina i Wiktora Janukowycza, a w niedzielę – premierów dwóch państw, Dmitrija Miedwiediewa i Mykoły Azarowa. Na poniedziałek zapowiedziano spotkanie szefów służb celnych Rosji i Ukrainy. 

Źródło: PAP
Film

Nasz kanał na Youtube!

Sprawy organizacyjne są już na ukończeniu. Zapraszamy gorąco na nasze oficjalne konto na youtube: http://www.youtube.com/user/KresyNews
Systematycznie będziemy wrzucać tam materiały kresowe i filmowe komentarze. Na początek krótki spacer po polskim przedwojennym Lwowie. Oprowadza nas pianista, kompozytor – Alfred Shutz, autor „Czerwonych Maków na Monte Cassino”.

Rozgrywki Rosja-Ukraina

Wojna ekonomiczna Rosji przeciwko Ukrainie ma doprowadzić do zerwania podpisania umowy stowarzyszeniowej Kijowa i Brukseli. Dokładnie o sprawie pisze opiniotwórczy i zazwyczaj dobrze poinformowany kijowski tygodnik „Dzerkało Tyżnia”. 

Moskwa nie wierzyła w możliwość podpisania umowy stowarzyszeniowej jesienią, ze względu na to, że Julia Tymoszenko przebywa w więzieniu. W czerwcu rosyjskie władze dowiedziały się jednak, że Berlin nie uznaje już tego faktu za przeszkodę.

W związku z tym opracowano nową strategię. W jej przygotowaniu brali udział doradca prezydenta Rosji Siergiej Głaziew wraz z ukraińskim prorosyjskim politykiem, byłym szefem Administracji Prezydenta Leonida Kuczmy Wiktorem Medwedczukiem. Zatwierdził ją Władimir Putin.

Jednym z elementów strategii jest blokada importu ukraińskich towarów do Rosji. W ten sposób Moskwa liczy na to, że najwięksi ukraińscy oligarchowie, których towary stoją na granicy, będą naciskać na władze w Kijowie, aby Ukraina zrezygnowała z integracji europejskiej i dołączyła do Sojuszu Celnego Rosji, Białorusi i Kazachstanu.

Według „Dzerkała Tyżnia”, Kreml chce także, aby najważniejsze kanały telewizyjne, które są w posiadaniu tych biznesmenów, przychylniej informowały o postradzieckim sojuszu. Tygodnik twierdzi bowiem, że władze w Moskwie były zaskoczone, jak bardzo proeuropejskie i antyrosyjskie są główne media na Ukrainie.

Od środy wszyscy ukraińscy eksporterzy znaleźli się na liście firm najwyższego ryzyka, co oznacza dokładną kontrolę importu do Rosji przez miejscowe służby. Prowadzi to do opóźnień w dostawach, a nawet w przypadku produktów spożywczych do zmarnowania towaru. Ukraińscy eksporterzy twierdzą, że de facto ich działalność została sparaliżowana.

(RZ)

 
Źródło: IAR

Litwini kochają Polskę?

Polacy przepraszali Litwinów za pośrednictwem petycji w ”Gazecie Wyborczej”, obywateli Litwy przeprosiło polskie MSZ, PZPN i in., w odpowiedzi Litwini przepraszają Polaków na Facebooku i Twitterze wyznając miłość Polsce za pośrednictwem miłych tabliczek.

Pełny artykuł na stronie Kresy.pl : http://www.kresy.pl/wydarzenia,polska?zobacz%2Flithuania-loves-poland-internetowa-akcja-litwinow


Smutne to, że nasze MSZ stale za wszystko musi „przepraszać”. Nie usprawiedliwiam działania kibiców, można było użyć innych słów. Nie zmienia to jednak faktu, że jest część społeczeństwa, która chce pamiętać o historii kresów, o polskości tych ziem jak i samego Wilna. Dwadzieścia lat „wolnej Polski”, w której tylko na samym początku nieśmiało próbowano przypominać o Kresach, zatarło tę pamięć. Jednocześnie w ostatnich kilku latach widać tendencje do nieporuszania tematów trudnych, by nie utrudniać stosunków z naszymi sąsiadami. To doprowadziło właśnie do takiej a nie innej sytuacji, kiedy zamiast dyskutować na uniwersytetach, w telewizji, młodzi ludzie muszą uciekać się do skandowania haseł na ulicach.  W ten sposób zadano gwałt historii, wdeptano ją w błoto w imię niczym nie uzasadnionych  „wyższych racji”, a pamięć i krew Polaków przelana na wschodzie stała się zakładnikiem koniunkturalnej linii politycznej. Taka sytuacja w każdym normalnym państwie, które szanuje swoją historię i zmarłych rodaków, jest moim zdaniem niedopuszczalna. Akcję Litwinów, mimo, że sympatyczną, uznaję za nic nie wartą, jeśli nie pójdą za tym konkretne czyny – wspomnę choćby kwestię pisowni nazwisk. Wczoraj świętowaliśmy zwycięstwo nad bolszewią z 1920 roku. Smutne jest to, że w podawanym społeczeństwu przekazie telewizyjnym, skutecznie pomijany jest udział kresowiaków w wojnie 1920. Wojna ta, to nie tylko bitwa na przedpolach Warszawy. Zwycięstwo to nie byłoby możliwe, gdyby nie ofiarność obrońców Lwowa, pod który podchodził drugi front rosyjski. To także wspaniałe i de facto decydujące zwycięstwo w bitwie niemeńskiej. To wreszcie właśnie lwowski batiar, spoczął w Grobie Nieznanego Żołnierza, pod którym rok rocznie odbywają się wszystkie uroczystości państwowe. Smutne jest to, że zasługi tych setek osób nie mogą być przypominane społeczeństwu, zdawać by się mogło, tylko z powodu kresowego rodowodu. Wszystkim poległym obrońcom Polski z 1920 roku należy się jednakowa pamięć i szacunek. Chwała bohaterom!

Autsajder 1989

Film

Walka o Kresy trwa!

Zamieszczamy filmik jednego z naszych redaktorów. Niech ta idea przyświęca nam wszystkim!

Opis autora:

Kiedy 5 maja 2011 roku, opublikowałem pierwszy film pt.: „wojny polsko-ukraińskie 1/3″ nie przypuszczałem, że da on początek kilkunasto odcinkowej serii, którą później (od 4 odcinka) zatytułowałem „Wojna o Kresy”. Przez dwa lata, w miarę swoich możliwości tworzyłem i publikowałem na YouTube ok. 10 minutowe filmiki, które przedstawiały różne konflikty Polski o swoje wschodnie terytorium. Jedne były lepsze, drugie gorsze, ale wszystkie wyrosły z potrzeby serca przypomnienia o bohaterach walczących na Wschodzie w imię wartości, którymi dziś możemy się cieszyć. Wartości, które przez lata były nie zmienne, na których wyrosła kultura i postęp cywilizacyjny naszych czasów.

Dzisiaj tym krótkim filmikiem chciałbym tą seria zakończyć. Jednocześnie chciałbym podziękować wszystkim Widzom, którzy z ochotą wyczekiwali kolejnych odcinków, tych, którzy udzielali mi porad i wskazówek, tych co byli ze mną od początku i tych, którzy przyszli nieco później. Dziękuję za każdy komentarz, za każda „łapkę”, dla takich ludzi warto tworzyć, nawet czysto po amatorsku, ale za to w słusznej sprawie.

Nade wszystko chciałem podziękować tym, którzy dzięki tym filmikom choć trochę zainteresowali się Kresami Wschodnimi, piękną historią naszego Kraju i poczuli chociaż przez chwilkę narodową dumę z naszych Przodków. Nie wiem ilu Was było, ale choćby była to jedna osoba, to dla niej warto było to zrobić. Amor Patriae Notra lex!

SERDECZNIE POZDRAWIAM!
Tomek (Juvefan994)

Serdecznie zapraszamy na pozostałe filmy i kanał http://www.youtube.com/user/Juvefan994

Zespół Kresy News

Witamy!

Witajcie,

to pierwszy nasz wpis. KresyNews to szerszy pomysł grupy ludzi, dla których pamięć o Kresach jest najważniejsza. Naszym celem jest w miarę możliwości komentowanie bieżących kresowych wydarzeń, w postaci krótkich filmów i tekstów (vlog). KresyNews jest platformą, tyglem, grupującym wiele ludzi i środowisk, którym tematyka kresowa jest bliska sercu, a które to środowiska bardzo często są rozproszone, coraz słabsze. Tutaj wszyscy jesteśmy razem. Do współpracy zapraszamy wszystkich, gotowych pisać teksty, montować krótkie filmy na youtube. Zgłoszenia prosimy słać na tymczasowy adres: sirkrzysiek@interia.pl

Z kresowym pozdrowieniem

KresyNews