Po flagą Bandery…

Ostatnie wydarzenia na Ukrainie, fiasko podpisania umowy stowarzyszeniowej, wyprowadziły na ulice Ukrainy setki tysięcy protestujących. Domagają się oni dymisji rządu oraz prezydenta i rozpisania nowych wyborów. Związane jest to także z brutalną interwencją kijowskiej milicji Berkut, która w nocy z piątku na sobotę pobiła demonstrantów na Majdanie. 

Dla każdego trzeźwo patrzącego obserwatora tych wydarzeń, nie powinno być większego zaskoczenia. Od wielu miesięcy jak mantra powtarzana była informacja o szczycie w Wilnie i jego przełomowym znaczeniu. Jednocześnie wiadomo było, że jednym z rzekomych warunków, było uwolnienie b. premier Tymoszenko. Było bardziej niż pewne, że akurat w tej materii wiele się nie zmieni. Okazji do uwolnienia byłej premier, było dużo, a władze w Kijowie z niej nie skorzystały. Naiwne było sądzić, że teraz, na tydzień przed szczytem, nagle podejście władz się zmieni. Jednocześnie wielu komentatorów telewizji państwowej zapewnia, że UE nie stawiałoby samą sprawę Tymoszenko jako kluczową i decydującą o przyjęciu lub nie Ukrainy.

Polityka i jej zakulisowe rozgrywki to jedno, ale oficjalne sygnały to drugie. O ile Putin, oficjalnie wręcz naciskał na Ukrainę, bo jakże inaczej odczytywać słowa, że w razie przystąpienia tejże do Unii, Rosja nałoży różnego rodzaju sankcje ekonomiczne, to z ust przedstawicieli UE, nie usłyszałem słów zachęty, pewnych obietnic i zapewnień, które równoważyłyby ruchy rosyjskie, poza nakazami i warunkami, jakie Ukraina musi spełnić. Żadnej marchewki dla Ukrainy, tylko z obu stron kije. Politycy europejscy, jakby dopiero post factum, zaczęli zastanawiać się co tu zrobić. Na słowa prezesa PIS o konieczności reakcji UE i stworzenia ” naprawdę wielkiego planu” oraz niepoprzestaniu na drobnym wsparciu, ale na „przedsięwzięciu w wielkiej skali, UE jest do takich przedsięwzięć zdolna i potrafi je podejmować, kiedy trzeba”, minister spraw zagranicznych R.Sikorski, odpowiedział o „pompowaniu polskich miliardów w skorumpowaną Ukrainę”. Abstrachując  od słów prezesa i ich sił przebicia, to dziwnie brzmią słowa MSZ. Tak jakby UE nie pompowała pieniędzy w Polskę, która na samym początku, ale także jak pokazuje ostatnia afera, także nie jest wolna od korupcji. Całość przypomina sytuację, w której UE nie zależało kategorycznie na dołączeniu Ukrainy do wspólnoty i zbagatelizowała sprawę,  czyniąc tylko powierzchowne ruchy, de facto oddając Ukrainę bez walki Rosji.

Innym tematem jest reakcja samego ukraińskiego społeczeństwa. Nie dziwi gwałtowność wybuchu. Nie dziwić też powinny pojawiające się wszędzie obok flag UE i Ukrainy, czerwono-czarne flagi nacjonalistów i gloryfikatorów UPA. Jak widać barwy te, urosły do rangi nowego symbolu narodowego. Powodu do dumy. Ciekawe czy połowa skandujących pod tymi barwami Ukraińców, wie co tak naprawdę one symbolizują. Szokujący dla mnie jest natomiast udział i pikietowanie z tymi osobami, obywateli polskich. Głupota? Brak wiedzy historycznej? Również i na zachodzie Europy, chyba nie wszyscy zdają sobie sprawę z siły nacjonalistów ukraińskich i ich przekonania o wielkości ich „bohaterów”. Sytuację tę można porównać jedynie, do hipotetycznej, w której o wejście do Unii starają się Niemcy i paradują z czerwonymi flagami ze swastyką, w mundurach SS-manów i wizerunkami hitlerowskich zbrodniarzy. Ni mniej ni więcej, to to samo, od lat dzieje się na Ukrainie – gloryfikacja UPA, stawianie pomników zbrodniarzom i nadawanie im tytułów honorowych obywateli miast. Nie można przejść obok tego obojętnie. 

Koniec końców, Europa przegapiła okazję, przespała. Pałeczka jest po stronie Moskwy. Czekać trzeba na rozwój sytuacji na Ukrainie, która wcale nie jest taka jednoznaczna. Bojkot rozkazów ogłosiła już milicja z zachodniej Ukrainy, a wg ostatnich doniesień protestujący ogłosili okupację Majdanu i wręcz zapowiedzieli do wybuchu rewolucji. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s